Berberys Thunberga 1

Historia tego drzewa zaczęła się w szkółce skąd w 2014 r. trafił do mojego ogrodu. Od razu berberys trafił do małej doniczki i został mocno przycięty (fot. 1). Przez cały sezon miał swobodę (fot. 2). Wiosną 2015 r. przyszedł czas na kolejne mocne cięcie (fot. 3), ale w sezonie znowu zarósł (fot. 4). Jesienią był gotowy na dalsze redukcje. (fot. 5). Wiosną 2015 po kolejne redukcji gałęzi, delikatnym zadrutowaniu, przesadzeniu i wypuszczeniu liści zaczął przypominać bonsai (fot. 6). W sezonie był już trzymany w ryzach i przycinany (fot. 7). W jesiennej barwie prezentował się już całkiem dobrze (fot. 8).

Jeszcze długa droga przed nim.

CDN

Facebook